Strona główna » Nie dotyczy » Artykuły » Samorządy » Radni za przyłączeniem Trzebowniska [RELACJA Z SESJI]

Radni za przyłączeniem Trzebowniska [RELACJA Z SESJI]

                                  
2012-02-04 11:02

- To dopiero początek bardzo trudnego procesu – powiedział prezydent Ferenc podczas czwartkowej sesji nadzwyczajnej. 16 radnych opowiedziało się za przyłączeniem Trzebowniska.

Dyskusję w sprawie przyłączenia Trzebowniska rozpoczął Andrzej Dec. – Czuję się wewnętrznie rozdarty – mówił. – Z jednej strony popieram kierunek północny, w jaki celuje Rzeszów. Z drugiej nie podoba mi się metoda, która skonfliktuje nas tylko z tamtą społecznością.

Zdaniem Deca Rzeszów powinien przygotować ofertę dla mieszkańców i radnych Trzebowniska, która byłaby dla nich zachętą. W podobnym tonie wypowiadali się także radni opozycji. Należałoby zacząć się od budowania dobrych relacji, a nie przyłączać na siłę.  Według radnego Kiczka (PO) to budowanie relacji, to na przykład realizacja wspólnych inwestycji, Cypryś (PiS) wspominał o fachowym opracowaniu kierunków rozwoju, żeby Trzebownisko czuło potrzebę włączenia się w wielki organizm, jakim stałby się w ich oczach Rzeszów.

Kolejne wątpliwości budziło w radnych nastawienie wójta Fedana, który w listach i na łamach prasy mówił, że jest pomysłowi przyłączenia przeciwny. Podobnie jak reszta mieszkańców. Według wszelkich znaków na niebie i ziemi mieszkańcy się nie zgodzą. – Jeszcze nie podjęliśmy uchwały, a mieszkańcy Trzebowniska już wymachują szabelką i mówią, że nie. Że na aneksję się nie godzą – mówił Kiczek. – Skąd tak daleko idąca ufność, że przyjęcie tej uchwały sprawi, że po dwóch tygodniach konsultacji mieszkańcy zmienią zdanie? – wtórował mu Kultys (PiS). I dodawał, że lepiej jest trzymać się konkretu wytyczonego przez wójta. Ten konkret to fuzja Trzebowniska i Rzeszowa za 15 lat. – Daje to realne możliwości powodzenia tego przedsięwzięcia, bo to, co robimy teraz, wójt odczytuje jako wojnę graniczną – mówił Kultys.

Wnioskodawcy – radni z klubu SLD i Rozwoju Rzeszowa – byli bardziej optymistyczni. – Wszyscy zgadzamy się na kierunek północny. Różni nas to, że my nie wierzymy, że przed uruchomieniem procedury konsultacyjnej możliwe są jakieś rozmowy i negocjacje – mówił Konrad Fijołek (SLD). – Samo opracowanie ofertowego pakietu zajmie nam kilka lat. Zdaniem Fijołka wynik konsultacji wcale nie musi być dla Rzeszowa negatywny. – Przez 22 lata suburbanizacji zmieniła się struktura społeczna Trzebowniska. W tej chwili mieszka tam spora grupa rzeszowian, którzy na pewno będą chcieli się przyłączyć. Po za tym z mojego doświadczenia wynika, że im dalej od wójta, tym większa przychylność mieszkańców.

Radni z proprezydenckiej frakcji powoływali się także na dotacje unijne. - Kończy się pewien etap i może się okazać, że za 15 lat nikt nie będzie o Trzebownisko zabiegał, bo zwyczajnie nie będzie nas na to stać – tłumaczył Fijołek.

Kolejnym argumentem za miały być zapędy metropolitalne Rzeszowa. – W projekcie 10 metropolii nie ma naszego miasta – mówił radny Chlebek (Rozwój Rzeszowa). – Jeśli dzisiejszą uchwałę uda nam się przegłosować to damy naszym parlamentarzystom solidne narzędzie, żeby mogli o Rzeszów powalczyć w Warszawie. Bo powierzchnia i liczba mieszkańców to dwa najważniejsze kryteria. – Rzeszów spełnia wszelkie warunki: ma lotnisko, ośrodki kulturalne i akademickie, brakuje mu tylko mieszkańców – zachęcał Fijołek.

Prezydent Ferenc mówił, że dzisiejsze głosowanie to dopiero początek. – Jeśli komuś się wydaje, ze podniesienie ręki za przesądza o przyłączeniu, to niech wie, że to dopiero początek bardzo trudnego procesu. Podjęcie uchwały to zaledwie 5 proc. finalnego załatwienia sprawy.

Rękę za podniosło 4 radnych z PO, komplet radnych RR i SLD i radny Kopaczewski z klubu PiS. Dwóch radnych było przeciw, pięciu wstrzymało się od głosu.

BM

 
 
 

Artykuł dodał:
cytacik Napisz wiadomość
Oceń artykuł

Ostatnio przeglądający
 
cytacik Napisz wiadomość
2 miesiace temu